Witam :)
Dzisiaj przychodzę do was z nowym rozdziałem mojej pierwszej opowieści na podstawie Supernatural.
Jak już wcześniej wspomniałam będą w niej wątki ściągnięte z serialu, lecz muszę was ostrzec, że dojdą one dopiero około 3/4 rozdziału.
No więc, zapraszam do czytania :)
~Kanssass
Opowieść 1.
Rozdział 1. "Moje codzienne życie w skrócie"
-Gdybym miała o sobie coś powiedzieć, to na pewno wspomniałabym, że skończyłam studia z najwyższymi ocenami i wyróżnieniami. O, tu mam wszystkie potrzebne dokumenty.- powiedziałam podając plik kartek
-Ależ kochana! Ty nie musisz nic mi tu dawać! Przecież ja ciebie złotko znam jakieś 9 lat!- powiedziała pani Smiffy przesadnie słodkim głosem, jakiego używało wiele staruszek w moim mieście.
-No może i tak, ale chcę aby wszystko było dobrze załatwione.- odpowiedziałam stanowczo.
-Tak, tak... To przecież cała ty- wszystko musi być zapięte na ostatni guzik.- mruknęła oprowadzając mnie po kawiarni, mimo, że wszystko dobrze tu znałam.
Zawsze wiedziałam, że będę musiała szybko zacząć gdzieś pracować z powodu kłopotów finansowych, więc już od dłuższego czasu rozglądałam się z pracą w okolicy. po pewnym czasie ją znalazłam i była to praca w przytulnej, starej kawiarence na końcu miasteczka. niezmiernie się ucieszyłam, gdy usłyszałam iż będzie tam pracowała również moja przyjaciółka Anna.
Gdybym miała ją opisać, to powiedziała bym, że to typ wesołka, który nie może usiedzieć na miejscu. Anna ma brązowe oczy, które w blasku słońca wyglądają jakby były ze złota. Ma także średniej długości proste blond włosy.
Kiedy się wprowadziłam do Broadwills to ona się mną zajęła- oprowadziła mnie, opowiedziała mi wszystko, pomogła w szkole i ogromie innych rzeczy. tak na prawdę to tylko z nią trzymam sztamę.
Codziennie było idealnie, tak idealnie i monotonnie, że aż nudno. Ludzie przychodzili i odchodzili i tak w kółko i w kółko...
Ale największym moim ucieszeniem była moja malutka siostra, która rosła na moich oczach! Byłam taka szczęśliwa, kiedy swoje pierwsze kroki skierowała ku mnie! Kiedy słyszałam jej pierwsze słowa "Ev..." Jak uczyłam ją trzymać ołówek.
To było najlepsze co mogło mnie spotkać!
Kocham czesać jej blond włoski... Dziwne jest to jak się różnimy w wyglądzie.
Ona ma blond włosy po mamie,a ja mam kruczoczarne (po tacie), ona ma zielone oczy taty, a ja mam za to niebieskie oczy mamy. Ale za to obydwie mamy rozsiane po całym nosie piegi...
To było najlepsze co mogło mnie spotkać!
Kocham czesać jej blond włoski... Dziwne jest to jak się różnimy w wyglądzie.
Ona ma blond włosy po mamie,a ja mam kruczoczarne (po tacie), ona ma zielone oczy taty, a ja mam za to niebieskie oczy mamy. Ale za to obydwie mamy rozsiane po całym nosie piegi...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz